piątek, 27 kwietnia 2012

Filmowe czesci zycia

Mialam ambicje dodania wszystkich zaleglych zdjec ale laptop mi nie chce czytac karty wiec miejmy nadzieje ze zrobie to wraz z jutrzejszymi fotkami.

Mamy kilka ostatnich tygodni i czas jest strasznie zawalony. Mielismy oboz z wymiencami ktorzy dopiero pojada na wymiane i bylo hm... opiszmy to zabawnie:) Na zdjeciach tez duzo nie zobaczycie no ale wazne co w glowie jakby nie bylo :)

pozniej cos robilam ale juz nie pamietam co :P Bylam tez  w miejscowym zoo i rowniez dodam z tego zdjecia :D (kiedys, w kazdym razie :P) i zaczal sie sezon promow. Le miala w tamtym tygodniu wiec pomagalam jej sie przygotowac i rowniez w tamtym tygodniu moja rodzinka zabrala mnie na polski festiwal. Bylo to ciekawe przezycie "rozmawiac" z Polakami. Wygladalo to tak ze oni do mnie po polsku a ja bezwiednie i bezmyslnie odpowiadalam po angielsku. Ale nikt nie mowil ze bedzie latwo.

Dodatkowo cudowne Phoenix juz raczy nas temperaturami po 40-43 stopnie ale na pocieszenie dostajemy zewszad teksty ze to dopiero poczatek!!

I prom. Tak nadchodzi i to wydarzenie. Dokladnie za 24 h bede sie bawic na balu maturalnym. Mam juz sukienke, dluga i sliczna taka jak na filmach( no moze nie taka pufiasta, ale wciaz sliczna). i prawdopodobnie tez nie bede tego opisywac bo w koncu zdjecia sa warte wiecej niz tysiac slow :P postaram sie w koncu zalatwic sprawe ze zdjeciami :)

Milego weekendu majowego :)